środa, 6 czerwca 2012

"Ostre cięcie" - Max Allan Collins

Wydawnictwo: Oficynka, 2012.
Liczba stron: 296.
Oprawa: miękka.
Rozpoczęcie lektury: 31.05.2012.
Zakończenie lektury: 04.06.2012.
Moja ocena: 7/10.

Max Allan Collins to amerykański autor licznych powieści (także opartych na filmach czy serialach, jak na przykład "Mumia", "Król Skorpion", "Różowa Pantera"), scenariuszy, komiksów i opowiadań. Niewiele z nich jednak zostało wydanych w Polsce. Jedną z serii, która pojawiła się w naszym kraju, jest seria książek na podstawie słynnego serialu kryminalnego "Zabójcze umysły". Pierwsza jej część nosi tytuł "Ostre cięcie".

Do powyższej powieści podeszłam z małą dawką sceptycyzmu, a zarazem o wiele większą już dawką ciekawości. Bo zazwyczaj to filmy i seriale powstają na podstawie książek, a nie na odwrót, prawda? Przez chwilę nawet zastanawiałam się, czy aby Collins nie opisał w swym utworze jednego z odcinków "Zabójczych umysłów", ale nie, nic z tych rzeczy. Stworzył po prostu jakby kolejny odcinek serialu, tyle że w formie pisanej. W formie takiego bardzo rozbudowanego scenariusza.

Dlaczego "Zabójcze umysły" odniosły wielki sukces w wielu krajach na całym świecie? Co takiego w sobie mają? Przecież to kolejny serial kryminalny z mnóstwem zagadek dotyczących najbardziej wymyślnych zabójstw i innych przestępstw. No tak, ale to nie jest zwyczajny serial kryminalny. Jego fabuła bowiem koncentruje się nie na samym rozwiązaniu sensacyjnej sprawy, ale przede wszystkim na analizie działań przestępców. To takie psychologiczne zaglądanie w umysł zabójcy w wykonaniu odpowiednio wykwalifikowanych agentów FBI, należących do Jednostki Analiz Behawioralnych. Kryminalistyka to jedno, a behawiorystyka - drugie.

A zatem poznajmy niezastąpioną i jedyną w swoim rodzaju ekipę JAB. Na jej czele stoi starszy agent specjalny Aaron "Hotch" Hotchner - wysoki brunet o niemal zawsze poważnych rysach twarzy, rzadko kiedy rozstający się ze swoim garniturem. To człowiek znający się na rzeczy i nigdy nie ma z nim żartów. Najstarszym członkiem grupy jest Jason Gideon, preferujący spokojny profesorski styl bycia, człowiek o mocnej szczęce i inteligentnym spojrzeniu. Cieszy się niemal takim samym uznaniem wśród reszty zespołu, jak Hotch. Dalej mamy Dereka Morgana, ciemnoskórego i zabójczo przystojnego trzydziestokilkulatka, specjalizującego się w broni palnej, materiałach wybuchowych i sztukach walki. Ostatnim męskim przedstawicielem JAB jest doktor Spencer Reid, niesamowicie uzdolniony dwudziestopięciolatek o twarzy chłopca, przez co rzadko kto traktuje go poważnie. Posiada doktorat z chemii, matematyki i inżynierii, potrafi czytać z prędkością dwudziestu tysięcy słów na minutę, ma doskonałą pamięć wzrokową, a jego iloraz inteligencji wynosi 187. Przejdźmy teraz do przedstawicielek płci pięknej. Na pierwszy plan wysuwa się Emily Prentiss, elegancka brunetka, do której jednak jeszcze nie wszyscy członkowie JAB są przekonani - agentka bowiem nalegała na pracę w tej jednostce, zastępując lubianą przez wszystkich Elle Greenaway. Dalej mamy Jennifer "JJ" Jareau, sympatyczną blondynkę odpowiadającą za kontakty z prasą i mediami. A na koniec nie można zapomnieć o oryginalnej i barwnej postaci, jaką jest wyśmienity, niemający sobie równych technik, komputerowy analityk danych, Penelope Garcia.

Zespół JAB cechuje niewiarygodnie ogromna różnorodność charakterów, a co za tym idzie, świetna współpraca i zazwyczaj satysfakcjonujące rezultaty jej działań. Każdy z członków tej grupy specjalizuje się w określonej dziedzinie psychologii, prawa czy kryminalistyki, przez co ich wspólne dyskusje, burze mózgów i rozważania na temat poszukiwanych sprawców zbrodni wzajemnie się uzupełniają, tworząc profile tychże osobników. Hotch, Gideon, Morgan, Reid, Prentiss, JJ i Garcia są zawsze zwarci i gotowi. Niesamowicie zdolni i pracowici. A ich praca, choć niezwykle niebezpieczna, jest pełna zagadek, a więc bardzo interesująca i intrygująca.

Sprawa, z jaką muszę zmierzyć się agenci FBI w "Ostrym cięciu", dotyczy morderstw dokonywanych na bezdomnych. W Lawrence w stanie Kansas zostają znalezione zwłoki kilku takich osób, które zginęły od pchnięcia nożem, a co najdziwniejsze, były czyste i ubrane w nowe ciuchy. Natomiast pozornie niezwiązana z tą pierwszą sprawa tyczy się uprowadzenia pewnej młodej dziewczyny z dobrego domu. Pozornie, bo, jak można się domyślić, JAB szybko powiąże ze sobą oba te incydenty. Wygląda na to, że nic się tutaj nie zgadza, nic do siebie nie pasuje, a działania przestępcy są niezrozumiałe. Przed agentami nie lada wyzwanie. To, że rozwiążą tę sprawę do końca, nie ulega wątpliwości, ale jakie będą tego skutki?

Collins posługuje się niezwykle prostym, czasem nawet zbyt banalnym językiem. Zwraca uwagę czytelnika na istotne szczegóły, ale czasami przesadza z dokładnością, jak na przykład w opisywaniu ubioru każdego z członków JAB niemal każdego dnia. W powieści mnóstwo jest dialogów - nic dziwnego, w końcu jej bohaterowie cały czas intensywnie myślą i wyrażają własne opinie na temat poszczególnych działań swoich oraz niezidentyfikowanego sprawcy. Może się to wydawać trochę chaotyczne, ale w rzeczywistości utwór czyta się całkiem dobrze, przyjemnie i szybko.

Są ofiary. Jest morderca. Jest zagadka i napięcie. Max Allan Collins niejednokrotnie zaskakuje przebiegiem zdarzeń, pojawianiem się nowych faktów i tajemnic. Finał "Ostrego cięcia" również nie należy do banalnych i za to duży plus. Do samego końca nie byłam pewna, kto, jak i dlaczego, a część moich domysłów po prostu diabli wzięli. "Zabójcze umysły" polecam zarówno w formie filmowej, jak i książkowej, wszystkim miłośnikom dobrego kryminału, psychologii i behawiorystyki. To doskonała rozrywka, choć czasem warto "wykorzystać" swoje stalowe nerwy, bo w wykonaniu twórców serialu wszystko jest możliwe, przerażające i okrutne.

Za książkę dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

8 komentarzy:

  1. Kryminały nie są w moim typie. Zapraszam na nowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem chyba jednak nie dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam serialu, ale na książkę mogłabym się skusić, bo mnie zagadek kryminalnych nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym wypadku chyba spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kryminały, ale pomysł z pisaniem książki na podstawie serialu mi nie odpowiada...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pewna, że to przeczytam! Po pierwsze uwielbiam kryminały, a po drugie sam autor mnie zaintrygowała swoimi innymi dziełami, które dosyć dobrze znam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę przeczytać! uwielbiam ten serial od początku, więc książka jest obowiązkowa. Poza tym czekam na reakcje po "Wybacz, ale będę..." mi się bardzo podobała ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...