Przy okazji, jaka nadarzyła się podczas przedświątecznych porządków, pstryknęłam parę zdjęć mojej najbardziej aktualnej, ma się rozumieć, domowej biblioteczki :). Z powodu braku miejsca na półkach (to znaczy miejsce może jest, ale nie lubię wciskać stosów jeden na drugi, byle gdzie i byle jak ;)) nie układam książek według jakiegoś ściśle określonego sposobu. Ale gdyby tak ogólnie rzucić okiem, idąc z góry: książki z dzieciństwa, starocie, lektury, słowniki, encyklopedie etc., potem szeroka gama thrillerów, kryminałów i horrorów, a na samym dole obyczajówki i inne. A wracając do tych porządków... na same regały z książkami trzeba poświęcić sporo czasu, nieprawdaż? ;)
CAŁOŚĆ:
POSZCZEGÓLNE PÓŁKI (od góry, na przemian lewy i prawy regał):